Tytki Grubymi Nićmi szyte
Przygody płodnej Grubej Igły, która w poszukiwaniu swojego księcia z bajki skacze z materiału na materiał.
Ponieważ w szale namiętności nie zważa na konsekwencje, na świat wciąż przychodzą jej kolejne dzieci- TYTKI
środa, 30 stycznia 2013
poniedziałek, 28 stycznia 2013
LAPTYTKA DEL TEATRO
Ten jeden raz nie będę się wypowiadała w imieniu Grubych Nici, Grubej Igły ani Grubego Filca, niech tam sobie śmiało poczynają i zapraszają do zabawy kogo chcą, bo efekt jest zawsze uroczy. Tym razem wypowiem się jako ja, czyli gorsza i bardziej leniwa połowa Grubych Nici.
Ja Anna K., chciałabym niniejszym bardzo serdecznie podziękować mojej koleżance Marcie Sz., czyli drugiej, lepszej i bardziej pracowitej połowie Grubych Nici, za sprawienie mi takiej oto niespodzianki: zaprojektowanie i uszycie mojej własnej laptytki.
Nie ma lepszego prezentu niż indywidualny, zrobiony własnoręcznie z myślą o tym, co obdarowanej osobie sprawi wielką przyjemność. Gracias! Obiecuję częściej używać komputera w celu uzupełniania naszego bloga na bieżąco!
sobota, 26 stycznia 2013
LAPTYTKA Z ZEGARAMI
Jak się okazało, to nie był koniec pierwszej w historii Laptytki Grubych Nici. Ostateczna wersja ma zegary i wygląda tak:
niedziela, 20 stycznia 2013
TYTKA NA LAPTOPA
Wykonana na indywidualne zamówienie:
TYTKA NA LAPTOPA czyli LAPTYTKA
Jeśli ktoś ma wizję własnej laptytki niech się nie krępuje, niech zamawia, warto się pospieszyć, bo w związku z rosnącymi zamówieniami czas oczekiwania się wydłuża.
CZY GRUBE NICI SĄ LENIWE?
Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi: i tak i nie. Ta co szyje, szyje na okrągło, wciąż bierze Grubą Igłę w obroty i nie pozwala odetchnąć Szaremu Filcowi, angażuje dodatkowe materiały i tak długo wszystkich męczy, żeby uzyskać pożądany efekt. Męczy też tą co pisze, żeby napisała coś wreszcie, zdjęcia umieściła, a ta co pisze się ociąga, nic nie idzie w świat, przez co wychodzi na to, że Grube Nici nic nie robią, a one robią i to jeszcze jak robią! Ostatnie ręko-eko-dzieło, które wyszło spod spracowanych palców poniżej, ale jest tego dużo więcej o czym się bardzo szybko przekonacie.
czwartek, 3 stycznia 2013
środa, 2 stycznia 2013
KOPERTÓWKI IMPREZÓWKI
Wybierając kopertówkę dla siebie pamiętajcie, żeby w żadnym wypadku nie była ona ani w kolorze butów, ani paska, ani najlepiej niczego co macie na sobie. Niech się stanie ozdobą, szalonym, żywym akcentem, podkreślającym Wasz temperament. Ta, która to szyła, uwielbia imprezować, a ta, która to pisze, przepada za filmami Almodovara. Co ma piernik do wiatraka? Z pozoru nic, a potem okazuje się, że jednak coś. Tak samo jak nikt nie podejrzewał, że z filcu można uszyć wszystko. A oto kolejne przykłady:
KOPERTÓWKI
wbijają na każdą imprezę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)