Tytki Grubymi Nićmi szyte

Przygody płodnej Grubej Igły, która w poszukiwaniu swojego księcia z bajki skacze z materiału na materiał.
Ponieważ w szale namiętności nie zważa na konsekwencje, na świat wciąż przychodzą jej kolejne dzieci- TYTKI

Wszystkie TYTKI są na sprzedaż, oprócz tych, które już zostały kupione. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamówić podobną. Lub zupełnie inną. Swoją własną TYTKĘ Grubymi Nićmi szytą.





wtorek, 1 lipca 2014

MĄDRA GŁOWA, MĄDRA SOWA



Mądrej głowie, 
Dość dwie słowie, 
Mądrej sowie
Dość dwie tytki.

W czasach, w których epatuje się głupotą, fajnie jest obnosić się z mądrością. Tym bardziej jak można to zrobić na wesoło, kolorowo i z polotem. Ruda Sowa na wytwornym szarym tle prezentuje się niezwykle bajkowo, a z kolei białą płócienną tytkę zakupową zmienia w pogodny gadżet codzienny. Przyjemnie mieć ją zawsze przy sobie, prawda? Ta, którą prezentujemy, była szyta na zamówienie- co łatwo zauważyć, w podziękowaniu dla pewnej mądrej nauczycielki. Ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby miłośnicy sów i mądrości zamówili taką dla siebie lub dla mądrego przyjaciela, ozdobioną napisem wg własnego pomysłu i uznania- mądrym, albo przekornie i przewrotnie zupełnie głupim i sensu pozbawionym.








środa, 11 czerwca 2014

GRUBE NICI NA FESTYNIE OSIEDLOWYM- JUŻ PO RAZ TRZECI!

Zapraszamy wszystkich na Festyn Osiedla Zwycięstwa, który odbędzie się w najbliższą sobotę, jak nietrudno się domyślić- na naszym rodzimym osiedlu Zwycięstwa. Oczywiście w Poznaniu. Jak co roku będzie mnóstwo atrakcji, a wśród nich stoisko z ręko-eko-dziełem Grubych Nici. Niektóre rzeczy będzie można kupić na miejscu, inne będzie można zamówić. I gratka dla pasjonatów DIY- będą warsztaty z tworzenia papierowej wikliny. Zapraszamy całe rodziny w sobotę 14.06 od godz. 15.00 na OZ. 




wtorek, 10 czerwca 2014

NAJLEPSZA TYTKA DLA NAJLEPSZEJ MAMY

Jakiś czas temu u Sąsiadek Gruba Nić Szyjąca odświeżała z grupą dzieciaków stare koszulki, zdobiąc je i malując. I w tajemnicy przed Grubą Nicią Piszącą, Gruba Nić Szyjąca wraz z córką tej pierwszej zrobiły Piszącej fantastyczną niespodziankę. Na starej koszulce córki powstał piękny napis z bardzo prostym a jednocześnie najpiękniejszym wyznaniem: KOCHAM MOJĄ MAMĘ. Przekaz jest wzruszający, tym bardziej, że za kilka lat, albo nawet wcześniej, noszenie takiej koszulki przez córkę może być towarzyskim obciachem, na koszulce będzie można kochać któregoś z Justinów- a to Biebera, a to Timberlake'a albo chłopaków z One Direction... ale mamę to już tylko po cichu, bez obnoszenia się z tym. 
Dlatego, kochane mamy, warto uzbroić się w jedną z tytek: albo taką z opisem dość ogólnym, ale przecież pasującym do każdej z nas:





albo jak to się ładnie teraz nazywa- spersonalizowaną. Jedną taką już z dumą nosi nasza sąsiadka Iwona:


Tytki są całoroczne, nie tylko na Dzień Matki. Bo chociaż nasze dzieci będą miały w swoim życiu należny im czas buntu i niechęci do publicznego okazywania nam uczuć, to my zawsze będziemy dumne z tego, że jesteśmy ich mamami. 

środa, 26 marca 2014

TYTKA Z IKONĄ

Mężczyzna zażyczył sobie torby od Grubych Nici. Był konkretny i zdecydowany- takich lubimy najbardziej! Wiedział jaki ma być tytki kolor, jakie wymiary, co ma mieć naszyte na froncie i jak ma być podpisana z tyłu. Wiecie jaki motyw sobie wymarzył? Jeżeli Wasze skojarzenia kręcą się gdzieś wokół obfitych biustów, butelek wódki, flagi klubu piłkarskiego czy motorów, to jesteście w błędzie. Mężczyzna zażyczył sobie nosić torbę z... ikoną. Tak. Z ikoną popkultury. I znów te skojarzenia, myślicie że chodzi o Marlin Monroe albo o Madonnę? Otóż nie. Nowa tytka dumnie nosi na froncie samego Jamesa Deana. A nowy właściciel z dumą nosi tytkę. Jedyną, niepowtarzalną, wyjątkową i unikatową. Jak się kiedyś zgubi i ktoś ją znajdzie, to po podpisie z tyłu od razu będzie wiadomo do kogo należy. 






wtorek, 18 marca 2014

PODKŁADKA Z PŁYTY

Pamiętacie, że Gruba szyjąca niczego nie wyrzuca? Czasami trudno to zrozumieć i aż kusi, żeby cichaczem wynieść siatki pełne resztek i zepsutych elementów na śmietnik. Gdyby jednak taki śmiałek, amator sterylnych wnętrz i pustego dna szafy, odważyłby się wyrzucić cokolwiek z tego, co dostało ustną etykietkę "przyda się", gorzko by tego pożałował. Po pierwsze mógłby nie zostać poczęstowany ciastem i przyszłoby mu pić gorzką kawę. Po drugie zostałby obdarzony lodowatym spojrzeniem, co przy obecnej aurze, nie byłoby niczym przyjemnym (dobrze, że chociaż kawa gorąca). Po trzecie i najgorsze, nigdy nie dowiedziałby się jakie fantastyczne rzeczy mogą wynikać z nadania zużytym/ zniszczonym przedmiotom drugiego życia. Na szczęście taki śmiałek się jeszcze nie znalazł, do kawy zazwyczaj jest ciasto, spojrzenia są ciepłe jak kawa, a na warsztatach u Sąsiadek pewnego zimowego, szaroburego dnia, powstało gorące słońce. Gorące od kubka z kawą, bo to podkładka pod kubek z kawą właśnie. Albo herbatą. Ze zniszczonej płyty CD. Płyty DVD również świetnie się nadają. 




wtorek, 11 marca 2014

MÓJ JEST TEN KAWAŁEK CHODNIKA

Niedawno uzmysłowiłyśmy sobie, że każdy może mieć swój kawałek chodnika- czy to nie piękne? Taki bardzo bardzo własny. Bo zdecydowanie inną wartość ma  własność kupiona w sklepie, a wyprodukowana nie wiadomo gdzie, nie wiadomo przez kogo i nie wiadomo jakim kosztem, a inną taka przez siebie wykonana.
I jeszcze jedna mała dygresja przy okazji: jaka jest różnica między Grubą Nicią piszącą a Grubą Nicią szyjącą? Otóż ta pierwsza, gdyby znalazła u siebie starą pościel to: albo podarłaby ją na szmaty albo wyrzuciła, albo w najlepszym wypadku dała psu do zabawy. A ta druga długo się nie namyślając zrobiła własny kawałek chodnika. A jak to zrobiła widać na załączonej foto-story:















Dobrze, gdy jeden z kolorów chodnika pokrywa się kolorem podłogi- to daje świetny efekt wizualny. A kiedy stajemy na nim- to koniecznie w kontrastujących (w naszym przypadku ciemnoszarych) rajtach lub skarpetach. Bose nogi koloru cielistego mogły zginąć na jasnym tle ;)


poniedziałek, 10 marca 2014

KOLOR MIŁOŚCI


I co z tego, że walentynki już minęły, że minął Dzień Kobiet a dziś jest Dzień Mężczyzn? I nawet nie chodzi o to, że za trzy miesiące Noc Kupały, to wszystko nie ma żadnego znaczenia. Wszak prawdziwa miłość nigdy nie wychodzi z mody. A miłość Grubej Igły do Materiałów, do Grubej Nici i do procesu tworzenia zdaje się narastać i być coraz intensywniejszą, co widać po efektach:





Pozostałe efekty miłosnych uniesień Grubej Igły możecie obejrzeć tutaj: