Tytki Grubymi Nićmi szyte

Przygody płodnej Grubej Igły, która w poszukiwaniu swojego księcia z bajki skacze z materiału na materiał.
Ponieważ w szale namiętności nie zważa na konsekwencje, na świat wciąż przychodzą jej kolejne dzieci- TYTKI

Wszystkie TYTKI są na sprzedaż, oprócz tych, które już zostały kupione. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamówić podobną. Lub zupełnie inną. Swoją własną TYTKĘ Grubymi Nićmi szytą.





czwartek, 29 marca 2012

PIERWORODNA


Przyszłam na świat całkiem niedawno, bo 15 marca 2012 r w mieszkaniu pani M. w Poznaniu. Moja matka nazywa się Gruba Igła, a mój ojciec to Pan Juta. Rodzice wpadli na siebie na zakrapianej imprezie i była to miłość od pierwszego wejrzenia. Szybko skonsumowali swój związek, owocem którego jestem ja:

TYTKA WINNA



Jest tyle ładnych imion na świecie- myślałam. Dlaczego nie nazwali mnie Lilia, Róża, Eurydyka czy choćby po prostu Paulina? Jak rodzice mogą tak swoje dziecko skrzywdzić? I co ja takiego zrobiłam, że jestem winna?  Nie powinni mnie obarczać swoimi błędami- denerwowałam się.

Na szczęście wszystko się wkrótce wyjaśniło. Okazało się, że jestem stworzona do wyższych celów. I że byłam planowana, a nie powstałam przypadkiem, tak jak myślałam dotychczas. Pani M. przedstawiła moją matkę Grubą Igłę mojemu ojcu Panu Jucie celowo- żebym ja się pojawiła na świecie i mogła służyć ludziom jako opakowanie ozdobne na wino- dlatego jestem WINNA. A czemu Tytka? Poznaniacy wiedzą :)



2 komentarze:

Boniffacy pisze...

Podoba mi się jak piszesz :) Więcej romansów Grubej I.
Pozdr. :)

Grube Nici pisze...

Podoba mi się, że się Tobie podoba. Gruba I. będzie romansowała nieprzyzwoicie, co nie znaczy, że z byle kim ;)