Tytki Grubymi Nićmi szyte

Przygody płodnej Grubej Igły, która w poszukiwaniu swojego księcia z bajki skacze z materiału na materiał.
Ponieważ w szale namiętności nie zważa na konsekwencje, na świat wciąż przychodzą jej kolejne dzieci- TYTKI

Wszystkie TYTKI są na sprzedaż, oprócz tych, które już zostały kupione. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamówić podobną. Lub zupełnie inną. Swoją własną TYTKĘ Grubymi Nićmi szytą.





sobota, 1 listopada 2014

KASZUBIANKA

Słów kilka o Grubej Igle i jej przewrotnym charakterze. To, że nie jest pruderyjna, wiemy wszyscy. To, że zmienia materiały jak rękawiczki- nic nowego. To, że nie ma oporów, żeby z nowo poznanym materiałem wskoczyć na stół- żadne zaskoczenie. To, że jest skromna i nieśmiała... no właśnie. Tego nikt nie podejrzewa. A jest i to jeszcze jak! Zwłaszcza jeśli mowa o jej dzieciach. Gruba Igła ma tę nieszczęsną babską manierę, że wszystko robi właściwie przypadkiem, przechodząc tamtędy, szok, że w ogóle wyszło, a tak poza tym to mogło przecież wyjść lepiej. Guzik prawda. Oto dowód, że nie ma co popadać w skromność, nie ma co się krępować, tu trzeba się chwalić, bo jest czym! Najpiękniejsze etui, jakie kiedykolwiek spod Grubej Igły powstało: 











Naśladując współczesne kulinarne nazewnictwo (że wspomnę tu kaszotto, tufurnik, czy tofurnicę) można powiedzieć, że jest to "kaszui". Ale nie idźmy tą drogą. Kaszubianka jest fajna. Nie tylko dlatego, że ma "Ankę" w sobie ;)

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Piękna Kaszubianka. Moje klimaty. Chciałabym taką... :)

Grube Nici pisze...

Dziękuję, zapraszam do sprawienia prezentu sobie, bliskim :)