Tytki Grubymi Nićmi szyte

Przygody płodnej Grubej Igły, która w poszukiwaniu swojego księcia z bajki skacze z materiału na materiał.
Ponieważ w szale namiętności nie zważa na konsekwencje, na świat wciąż przychodzą jej kolejne dzieci- TYTKI

Wszystkie TYTKI są na sprzedaż, oprócz tych, które już zostały kupione. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zamówić podobną. Lub zupełnie inną. Swoją własną TYTKĘ Grubymi Nićmi szytą.





środa, 20 lutego 2013

NEGOCJACJE

Do Grubej Igły i Szarego Filca zgłosił się Zielony Groszek. Zaproponował współpracę, a ponieważ był piękny, zgodzili się bez wahania. Jednak szybko okazało się, że nie będzie łatwo. Zielony Groszek znał swoją wartość i oświadczył, że on nie będzie tylko jakimś delikatnym elementem dekoracyjnym. Zażądał konkretnego stanowiska i sporych udziałów w nowej tytce. Igła i Filc byli w szoku, do tej pory to oni decydowali o wszystkim. Początkowo chcieli podziękować za współpracę, ale był taki piękny! Mieli za dużo do stracenia, więc zgodzili się. I tym sposobem powstała:

LAPTYTKA GROSZEK


Jak tylko świat się o niej dowiedział, natychmiast zaczęli zgłaszać się ludzie, którzy twierdzili, że laptytka powinna do nich należeć. I każdy miał argument! Pojawiła się kobieta, która twierdziła, że ma fotel w podobnym kolorze i tytka będzie do niego świetnie pasować:





Następnie zgłosiła się inna pani, która uważała, że laptytka jest dokładnie w kolorze jej ściany i była to prawda:


Ale potem zgłosiła się pretensjonalna paniusia, która oświadczyła kategorycznie, że musi mieć tę laptytkę, bo  jej pasuje zarówno do ściany, jak i do bluzki. Zabrała i wyszła. Masz babo tytkę!




4 komentarze:

Kozio lek pisze...

Super wygladaja te kolorki razem! Bardzo ladna:)

Grube Nici pisze...

Dziękujemy i pozdrawiamy :)

SylviaMade pisze...

Jest Genialna! :) Idealnie wiosenna i optymistyczna laptytka. Nie dziwię się, że była rozchwytywana! Pozdrawiam Was cieplutko, S.

Grube Nici pisze...

Ha, Genialna przez duże "G", tego jeszcze nie było :) Od razu robi się wiosenniej od takiego komentarza, dziękujemy!